Organizacja ślubu i wesela to czas bardzo intensywny, oparty na tygodniach, miesiącach, a nawet latach wielu przygotowań. Często wydaje nam się, że wszystko zostało już „zapięte na ostatni guzik” i po kolei odhaczamy w naszych ślubnych plannerach załatwione rzeczy. Temat, który pojawia się na tzw. ostatnią chwilę – to oprawa muzyczna ślubu w kościele. Warto o tym pomyśleć, ponieważ będzie to z pewnością piękny muzyczny dodatek, który zostanie zapamiętany przez Was oraz Waszych bliskich na długie lata. Czy to dodatkowy koszt? Tak, ale czym jest taki koszt w skali całościowego kosztu poniesionego
w związku z organizacją wesela? Pamiętajmy, że to jedyny tak ważny dzień w naszym życiu!

Z myślą o naszych czytelnikach, czyli przyszłych Młodych Parach przeprowadziliśmy wywiad opierający się na wiedzy oraz osobistych doświadczeniach wokalistki i skrzypaczki. Pani Marta, z którą porozmawiamy dzisiaj na temat oprawy muzycznej ślubu, od 16 lat śpiewa i gra na skrzypcach. Jest absolwentką szkoły muzycznej I stopnia, koncertowała z wieloma zespołami w kraju i za granicą. Obecnie z ogromnym powodzeniem, zajmuje się oprawą muzyczną ślubów kościelnych.

MuzykaNaWesele: Dzień dobry Pani Marto, bardzo cieszymy się, że znalazła Pani dla nas czas i zechce podzielić się własnymi doświadczeniami na temat oprawy muzycznej ślubu. Czy oprawa ślubu w kościele jest w ogóle potrzebna? Pytamy o to, ponieważ każdy wie, że idąc do kościoła w celu załatwienia formalności, wraz z mszą ślubną dostaje się w pakiecie usługę organisty.

Pani Marta: Dzień dobry, bardzo dziękuję za zaproszenie do rozmowy. Można śmiało powiedzieć, że temat oprawy ślubnej dopiero raczkuje i nie jest on tak popularny, jak np. temat oprawy muzycznej wesela. Czy oprawa muzyczna ślubu w kościele jest potrzebna? To zależy jakie oczekiwania mają przyszli małżonkowie. To prawda, że załatwiając formalności związane ze ślubem u kapłana, faktycznie dostaniemy w pakiecie usługę organisty. Jeżeli Młodej Parze wystarczy oprawa muzyczna mszy w wykonaniu samego organisty przy akompaniamencie jedynie organ kościelnych, to pewnie „coś więcej” w takim przypadku nie będzie nikomu potrzebna. Należy jednak zapytać, czy organista w parafii przyszłych małżonków jest profesjonalistą? Ważne aby ta osoba była otwarta na sugestie pary młodej, dotyczące  ślubnego repertuaru. Jeśli mamy do czynienia z organistą, który raczej nie interesuje się tym, jakie utwory ślubne warto zagrać podczas tej najważniejszej uroczystości, to współpraca z nim będzie utrudniona. Osobiście uważam, zarówno z perspektywy osoby wykonującej taką usługę oraz przyszłej panny młodej, że oprawa muzyczna na ślubie jest potrzebna. Dobór odpowiedniego ślubnego repertuaru, potrafi wprowadzić wszystkich uczestników uroczystości w niezwykły i niezapomniany nastrój pozytywnych uczuć oraz wzruszeń.

No dobrze, wiec jeśli nowożeńcy zdecydują się na oprawę muzyczną ślubu
w kościele, to czy mogą spotkać się z jakimiś zakazami lub nakazami?

14 października 2017r. podczas zebrania plenarnego w Lublinie, Konferencja Episkopatu Polski przyjęła instrukcję o muzyce kościelnej. Mamy więc dokument, który ściśle reguluje i dokładnie określa wszystkie zasady oprawy muzycznej uroczystości kościelnych, a jest nim – „Instrukcja Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej”. Można w niej przeczytać, że należy zachować odpowiednią równowagę pomiędzy śpiewem wiernych, a muzyką instrumentalną, śpiewem solowym lub chóralnym oraz że dobór repertuaru wokalnego i instrumentalnego musi odpowiadać charakterowi świętych czynności. W instrukcji pojawia się również zakaz odtwarzania muzyki za pomocą urządzeń elektronicznych.

Brzmi dość poważanie, czyli w przypadku mszy ślubnej, usługodawcy nie kierują się zasadą „nasz klient nasz pan”?

Tak naprawdę wszystko zależy od Proboszcza i organisty w danej parafii oraz ich podejścia do kwestii Instrukcji Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że z tymi zasadami bardzo różnie bywa. W jednej parafii musiałam dostosowywać się bardzo dokładnie do wytycznych zawartych w instrukcji, a w innej parafii spotkałam się ze skrajną dowolnością repertuarową oraz odtwarzaniem muzyki – często niestety rozrywkowej, czyli kompletnie niedostosowanej do charakteru uroczystości jaką jest ślub. Jeśli chodzi o przyszłych małżonków, to oni muszą uzyskać zgodę od Proboszcza swojej parafii, co do kwestii oprawy muzycznej ich ślubu. Wizyta u księdza, to również ustalenie, na jaki repertuar mogą sobie pozwolić osoby wykonujące oprawę muzyczną ślubu. Generalnie zasada „nasz klient nasz pan” wciąż jest aktualna, więc jeśli narzeczeni „dogadają się” z księdzem, wówczas trzymanie się  wytycznych Instrukcji Episkopatu Polski o muzyce liturgiczne, odchodzi na plan dalszy lub te zasady są w ogóle pomijane. Osobiście uważam, że powinniśmy próbować dostosowywać się do zasad zawartych w tej Instrukcji. Te wytyczne nie są bardzo restrykcyjne. Mówią jedynie o tym, że kościół to miejsce, w którym powinno się grać muzykę na żywo, a śpiewane utwory powinny być pieśniami liturgicznymi, a nie zaczerpniętymi z Internetu lub klimatu muzyki rozrywkowej (a nawet weselnej). Niestety co raz częstszym zabiegiem jest odtwarzanie muzyki z różnych nośników elektronicznych typu pendrive czy laptop. Uważam takie praktyki po prostu za oszustwo. Myślę, że powinniśmy pamiętać o tym, a w szczególności przyszli małżonkowie, że ślub – to nie koncert, na którym możemy zagrać praktycznie wszystko.

Jako przyszli małżonkowie już wiemy, co możemy, a czego nie w kwestii oprawy muzycznej ślubu. Chcemy teraz zapytać o instrumenty. Jaki instrument najlepiej usłyszeć w dniu własnego ślubu w kościele?

Wszystko jest kwestią gustu oraz upodobań muzycznych Młodej Pary. Jeśli mamy do czynienia z osobami, które dobrze odnajdują się w świecie muzyki, sami grają na jakimś instrumencie lub po prostu kochają muzykę, to w takim przypadku wybór będzie na pewno prostszy. Taką decyzję (o dobrze instrumentów) podejmą narzeczeni, ponieważ sami będą wiedzieli co konkretnie chcą usłyszeć na własnym ślubie. Jeżeli natomiast miałabym doradzić osobom niezdecydowanym lub takim, dla których temat ten jest zupełnie obcy, to wśród instrumentów, które możemy usłyszeć najczęściej podczas oprawy ślubu są: organy kościelne, które są podstawą i pełnią rolę akompaniatora dla innych instrumentów, skrzypce, gitarę, flet, harfę, wiolonczelę lub (czasami) saksofon. Instrumenty te możemy łączyć i tworzyć z nich różne konfiguracje w postaci: duetów czy kwartetów. Wśród klientów mamy również zwolenników śpiewu. W takim przypadku w kościele z pewnością usłyszymy: śpiew solowy, często będzie to śpiew operowy oraz scholę lub chór – działające przy danej parafii. Państwo Młodzi, którzy chcą zaskoczyć swoich gości co raz częściej wybierają do oprawy muzycznej ślubu np. chór gospel. Osoby, które zajmują się profesjonalną oprawą ślubów, to nie tylko zawodowi muzycy instrumentaliści, czy soliści. Równie pięknie i profesjonalnie może zaśpiewać mała schola, czy chór przy akompaniamencie organ kościelnych, skrzypiec lub gitary. Zespoły te prowadzone są przez doświadczonych organistów, którzy opracowują repertuar ślubny w rozłożeniu kilkugłosowym, co potrafi zabrzmieć naprawdę imponująco. Instrumentami, które stanowczo wyklucza się z oprawy będą: akordeon, fortepian, gitara elektryczna, perkusja, czyli generalnie wszystko to, co jest hałaśliwe. W taki skład wchodzą również podkłady mp3 danych utworów, odtwarzane z pendrive’a czy laptopa, które mogłyby zakłócać spokój i doniosłość chwili. Mamy tutaj kolejny przykład na to, że ponownie spotykamy się ze zbiorem wytycznych, które jasno określają zasady panujące podczas uroczystości kościelnej, jaką jest ślub.

Jeśli chodzi o repertuar, to jaki będzie odpowiedni na taką uroczystość?
W którym momencie mszy ślubnej, muzycy wykonują wybrane przez nas utwory?

Jak już wcześniej wspomniałam organy stanowią bazę oraz podstawę tej uroczystości w kościele oraz w ogóle muzyki liturgicznej. Z nich po prostu nie da się zrezygnować. Do roli każdego organisty należy zagranie całej mszy, czyli wszystkich jej części stałych oraz pieśni liturgicznych, a przy okazji stworzenie nam – ludziom od oprawy muzycznej akompaniamentu. Umownie możemy przyjąć, że na mszach ślubnych zazwyczaj gramy w następującej kolejności: na wejście, na ofiarowanie, podczas komunii świętej oraz po Błogosławieństwie, a przed wyjściem Młodej Pary z kościoła. Jeżeli w ekipie zajmującej się oprawą muzyczną mamy osobę, która oprócz gry na instrumencie również śpiewa, wówczas taki solista może wykonać Psalm. Miejsca, w których mamy zagrać na mszy ślubnej ustalamy dużo wcześniej z narzeczonymi, a następnie z organistą. Wszystko musi być dokładnie omówione i jasne dla każdej ze stron. W czasie mszy świętej jesteśmy
w stanie zagrać lub zaśpiewać od trzech do pięciu utworów. Jeżeli pytamy o repertuar, który byłby odpowiedni dla instrumentalistów, to z pewnością będzie to muzyka klasyczna, natomiast dla solistów czy zespołów również muzyka klasyczna w połączeniu z pieśniami liturgicznymi. Bardzo często doradzamy Młodej Parze, jaki utwór czy pieśń będą odpowiednie w danym momencie mszy świętej. Bazując na swoim doświadczeniu mogę wymienić najczęściej pojawiające się utwory z muzyki klasycznej grane na instrumentach. Są nimi:

Aria na strunie G Bacha, Serenada Schuberta
Ave Maria J.S. Bach / Gounod
Ave Maria F. Schubert
Marzenie Schumanna, coś z Vivaldiego
Canon w D-dur Pachelbela
– fragment uwertury Sen nocy letniej – Marsz Mandelsona (grany na organach zazwyczaj na wyjście Pary Młodej z kościoła)

Wśród naszych klientów pojawiają się również zwolennicy amerykańskiej tradycji i ślubów właśnie w takim klimacie. Jeżeli narzeczonym po wcześniejszych rozmowach z Proboszczem, uda się wprowadzić w kościelne mury odrobinę muzyki popularnej, oczywiście  w granicach zdrowego rozsądku i smaku, wówczas na wejście usłyszymy:

Marsz weselny R. Wagnera, czyli popularny „Here comes the bride”

a w trakcie uroczystości ślubnej:

Hallelujah, L. Cohen
Love me tender, E. Presley
The winner takes it all – ABBA

Zwolennicy pieśni liturgicznych w kościele, na mszy ślubnej z pewnością usłyszą m.in.:

– Ubi Caritas
– Jezus najwyższe imię
– Hymn o miłości
– Gdy się łączą ręce dwie
– Gdzie miłość wzajemna i dobroć
– Nic nas nie zdoła
– Pan jest mocą
– Ty tylko mnie poprowadź
– Dom na skale
– Twoja miłość, jak ciepły deszcz

Oprawa muzyczna ślubu odbywa się nie tylko na mszy ślubnej w kościele. Zatem na co mogą liczyć Państwo Młodzi z Waszej strony np. w urzędzie stanu cywilnego, czy podczas ślubu w plenerze?

Urząd stanu cywilnego daje nam na pewno dużo więcej swobody. To miejsce nie ogranicza nas w żaden sposób, nie musimy przestrzegać zasad Instrukcji Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej. W związku z tym możemy zagrać i zaśpiewać wszystko to, czego życzą sobie nasi klienci. Oczywiście to nie jest tak, że wchodzimy do urzędu stanu cywilnego i robimy co chcemy, bo nie ma tam określonych zasad, a my jesteśmy przecież artystami. Urząd to nie scena, a przebieg całej ceremonii należy dokładnie omówić z urzędnikiem. Musimy zorientować się wcześniej, czy nie spotkamy po drodze jakichś przeszkód w związku z realizacją naszych muzycznych planów. Podstawową rzeczą jest tutaj sprzęt, mam na myśli nagłośnienie oraz miejsce, jakie zostanie nam wyznaczone do naszego występu. Jeśli chodzi o ślub w plenerze, w tym przypadku będzie bardzo podobnie. W plenerze należy zwrócić szczególną uwagę na kwestię naszego nagłośnienia, miejsca występu i być może ewentualnego zadaszenia, które tak naprawdę w razie deszczu przyda się wszystkim.

Na co zwrócić uwagę? I jaki jest koszt takiej usługi?

Bardzo często bywa tak, że zespół muzyczny grający na weselu, z którym Państwo Młodzi podpisują umowę, nie obsługuje oprawy muzycznej ślubu w kościele. Więc to, że znaleźliśmy zespół i wiąże nas z nimi umowa, wcale nie oznacza, że ktoś z tej ekipy zagra nam na ślubie… Trzeba zwrócić szczególną uwagę na to, co zawiera umowa z zespołem. Kolejną ważną sprawą są wcześniej omawiane zgody, czyli zgoda kapłana udzielającego narzeczonym ślubu dot. oprawy muzycznej w kościele. Znam taki przypadek, że ani ksiądz, ani organista nie zgodzili się na dodatkowe osoby, które miały wykonywać inne utwory na instrumentach w trakcie ślubu. Spotkałam się również z sytuacja, w której to kapłan wybierał mi tekst Psalmu, który miałam zaśpiewać podczas mszy ślubnej. Doświadczyłam również tego, że musiałam pokazać kapłanowi listę utworów klasycznych oraz pieśni, które miałam wykonywać na jednym ze ślubów. Apeluję więc o zwracanie uwagi na wszelkie ustalenia, lepiej zapytać, czy mamy na coś zgodę, niż niepotrzebnie denerwować się w dniu ślubu. Koszt takiej usługi zależy przede wszystkim od liczby osób, które ją wykonują, danego regiony ,a nawet od miesiąca w którym odbywa się ślub. Z mojej wiedzy ceny wahają się od 300 zł za usługę wokalisty lub instrumentalisty, który występuje solo, aż do ponad 3000 zł, kiedy taką usługę wykonuje np. kwartet smyczkowy. Podsumowując im więcej osób, tym większy koszt.

Czy jest coś, co chciałabyś przekazać naszym czytelnikom, czyli przyszłym Młodym Parom?

Mam nadzieję, że o wszystkim w dość jasny i zrozumiały sposób już opowiedziałam. Natomiast robiąc małe podsumowanie chciałabym powiedzieć wszystkim czytelnikom, że bardzo ważna przy wyborze osób do oprawy muzycznej Waszego ślubu jest pewność, że praca tych osób nie wpłynie w żaden negatywny sposób na przebieg całej uroczystości. Bardzo ważne są wcześniejsze ustalenia repertuaru muzycznego z narzeczonymi, kapłanem oraz organistą. Warto robić próby, nawet jeśli jest się profesjonalnym muzykiem z wieloletnim doświadczeniem. Naprawdę róbmy próby i szczegółowo omawiajmy na nich wszystko, nie tylko sam repertuar ale również kwestę akompaniamentu, który ma wykonać dla nas organista. Niestety co raz częściej spotykam się z sytuacją, kiedy organista odmawia mi zagrania akompaniamentu pod przygotowane przeze mnie utwory klasyczne. O takiej sytuacji osoby, które zajmują się oprawą muzyczną ślubu muszą wiedzieć wcześniej. W takim wypadku musimy postarać się o jakąś dobrą alternatywę np. w postaci innego akompaniatora. Na koniec chciałam bardzo podziękować za zaproszenie do rozmowy i mam nadzieję że moja wiedza oraz doświadczenie okażą się pomocne wszystkim Młodym Parom!

My również bardzo dziękujemy za bardzo ciekawą rozmowę! Cieszymy się, że podzieliła się Pani własnym doświadczeniem właśnie z nami i naszymi czytelnikami. Życzymy powodzenia oraz dalszych pięknych chwil podczas oprawy ślubów.
Pozdrawiamy, muzykanawesele.info!